środa, 23 lipca 2014

Kraków, 4-6.07.2014

Znowu w telegraficznym skrócie, tym bardziej, że już i tak zaległe:

1. Małopolski Ogród Sztuki na ul. Rajskiej jest prawdopodobnie najładniejszym budynkiem w PL, jaki widziałem ostatnio.

2. Wystawa Kubrick w Narodowym - imponująca rozmachem, ale dla mnie z tych, których nie sposób obejrzeć w całości. Jak przeczytać np. segregator listów? Niemniej ogólnie na plus, a dla fanów twórczości jazda obowiązkowa.

3. Wystawa Gierymski w Narodowym bardzo spoko, choć najlepsze obrazy nie Gierymskiego.

4. Wystawa Władcy Snów  w MCK *NAJLEPSZA*:
http://www.mck.krakow.pl/exhibitionPage/o-wystawie-21

5. MOCAK jak zwykle spoko, mała wystawa Papieże bardzo fajna, duża Zbrodnia w sztuce mniej, ale Karolinie się podobało, więc może to tylko ja taki jakiś jestem.


6. PKP niespodziewanie na plus! Bilety tanie, pociągi szybkie, wygodne i nieomal (+10 minut) punktualne.

7. Knajpa TEA Time Brewpub - bardzo dobre piwa.

8. Foteczki:


Bonda, Katarzyna: Pochłaniacz

Przyznaję, zgrzeszyłem myślą. Kiedy Hrabia obdarował mnie na urodziny tą książką, w pierwszym odruchu pomyślałem: dziwne. Nie wiedział, co ma mi dać, przypomniał sobie w ostatniej chwili a w księgarni pod centralnym nie było nic innego, anyway, przy całej wdzięczności za sam gest - jestem pełen wątpliwości.

Pomyliłem się. Nawet nie o to chodzi, że pomyliłem się co do kolegi - Hrabia nie robi nic, nie przemyślawszy tego uprzednio. Pomyliłem się haniebnie w ocenie książki.

To jest *naprawdę* dobry kryminał. Skomplikowany, ale nie za bardzo (a nie lubimy książek, w których fabuła ma stopień komplikacji niczym tory tramwajowe pod Rotundą); dobrze napisany - bez językowego zadęcia, ale bez prostactwa, jakim czasem trąci literatura popularna; wreszcie - doskonale udokumentowany. Rzecz jasna, niewprawny czytelnik nie ma szans ocenić, czy zasady analizy osmologicznej są opisane w tekście bezbłędnie, ale są opisane na tyle dobrze, że szybki gugiel je potwierdza, a to robi wrażenie.

Jedyne, co może mnie powstrzymać przed zakupem kolejnych - zapowiadanych - tomów, to skleroza. Niestety kryminały szybko mi umykają.

Tak czy owak, dzięki, Wasza Hrabiowskość.

środa, 16 lipca 2014

Austria, 10-13 lipca 2014

W telegraficznym skrócie:

1. 3h50 zgodnie z przepisami od granicy Warszawy do granicy Polski z Czechami. #winatuska

2. Wiedeń spoko, ale bez miłości. Imponująco zorganizowana komunikacja: u-bahn + tramwaje (bo busów nie testowałem) sprawne, punktualne, kursują do późnych godzin bardzo często, rewelacyjnie zorganizowane węzły przesiadkowe.

3. Tort Sachera to lipa.

4. Parkingi p+r w Wiedniu powinny być lekcją obowiązkową dla warszawskich
decydentów.

5. Graz miła mieścina, może jak tam wpadnę za 3 tygodnie na chwilę to zobaczę więcej i się zachwycę.

6. Trafiłem do najgorszej knajpy w Czechach i już wiem - w tym kraju zdarzają się także lokale obskurne, bez jedzenia, ze złym piwem i śmierdzące.

7. Foteczki (klik):